Przy okazji wiosennych lub jesiennych wizyt w zakładach wulkanizacyjnych szczególną uwagę przykładamy do poprawnie wykonanej usługi montażu i wyważenia kół. Duże emocje budzi właściwe miejsce montażu opon o mniejszym stopniu zużycia bieżnika lub w przypadku zakupu tylko dwóch opon nowych.
Jedna teoria mówi, że opony mniej zużyte należy montować na osi napędowej, czyli w większości przypadków jest to oś przednia. Inna teoria nakazuje montaż opon w lepszym stanie na osi przedniej, który ma poprawić kierowalność samochodu, odprowadzenie wody czy jego trakcję w momencie ruszania bądź hamowania na śliskiej nawierzchni lub śniegu. Niestety obie te teorie są błędne.
Bardzo groźną i trudną do opanowania sytuacją jest zarzucenie tyłu samochodu lub obrócenie wokół własnej osi w momencie hamowania czy jazdy po łuku na śliskiej nawierzchni. W przypadku utraty przyczepności kół przednich wystarczy zmniejszyć nacisk pedału hamulca lub przyspieszenia, aby odzyskać kierowalność pojazdu. Z tego względu producenci opon i samochodów zalecają zakładanie opon nowych lub mniej zużytych na tylnej osi niezależnie od napędu oraz częste sprawdzanie ciśnienia.
Aby przekonać użytkowników do zalecanego rozwiązania, należy wyeliminować obiegową opinię powstałą w czasach użytkowania opon dętkowych, że w skutek nagłego przebicia opony następuje bardzo szybki ubytek powietrza, co przy dużych profilach wtedy stosowanych powoduje zniekształcenie opony i ściągnięcie pojazdu do rowu . W obecnie stosowanych oponach bezdętkowych w razie przebicia powietrze uchodzi powoli, natomiast niskie profile nie pozwalają na silne zniekształcenia opony na jeden bok, przez co są one bezpieczniejsze.
Następnym powodem zakładania opon mniej zużytych lub nowych na tylnej osi jest zjawisko aquaplaningu czyli ślizgania się opony na wodzie. Większość kierowców zjawisko to wyczuje na osi przedniej, natomiast nie jest w stanie wyczuć go kiedy tylne koła tracą kontakt z podłożem. Wtedy często jest za późno na reakcję, która pozwoliłaby opanować pojazd.
Wszystkie podane przykłady potwierdzają tezę, że opony o mniejszym stopniu zużycia bieżnika należy zakładać na oś tylną. Pozostaje nam tylko jasno i rzeczowo przekonać o tym klientów, zapewniając ich, że profesjonalnym zakładom wulkanizacyjnym również zależy na bezpieczeństwie użytkowników dróg.
To też Cię zainteresuje!
Podobne wpisy:


