Japoński producent opon, koncern Yokohama, chce już niedługo stosować olej pomarańczowy w produkcji opon. Ma on zastąpić niektóre szkodliwe związki chemiczne. Ciekawa i warta dalszego śledzenia nowinka :)
Segmenty opon: premium <-nic-> budget?
Natknąłem się na wzmiankę dotyczącą analizy rynku oponiarskiego w Anglii przeprowadzoną przez analityków Deutsche Bank (na podstawie danych Michelin’a) z której wynika iż powoli rysuje się nowy trend w sprzedaży opon polegający na zanikaniu środkowej klasy opon na rzecz klas premium i budget. Coś w tym ewidentnie jest. Obserwując klientów kupujących „w realu” w naszej firmie mogę potwierdzić delikatny trend polegający na ekstremalnym traktowaniu opon (dot. każdej marki!), czyli albo z najwyższej półki albo najtańsze ale „nie chińskie” :). Marki środka (np. Fulda, Firestone, Uniroyal) mają z pewnością trudne zadanie gdyż jak udowodnić klientowi kierującemu się ceną, że np. Uniroyal jest lepszy niż Dębica i warto dopłacić różnicę??? Nie inaczej jest w wypadku chęci zakupu opony z najwyższej półki – jeśli klient chce Michelina to (czasami) nawet np. Goodyear nie daje rady :), bo on chce Michelina i koniec. Nic innego. Do czasu jak usłyszy cenę…
General Grabber AT2 w teście! (2008)
Poprzez naszego zaprzyjaźnionego klienta wpadł mi w ręce test opony terenowej 216/65R16 General Grabber AT2 z Auto Świata 4×4 z roku 2008. General musiał stawić czoła trzem innym oponom 4×4: Uniroyal Rallye 4×4 Street, Pirelli STR Scorpion oraz Colway C-Trax MT. W sumie wszystkie opony wypadły w teście bardzo podobnie aczkolwiek, jak piszą również sami autorzy, test ten był wybitnie „nieobiektywny”. Porównywano opony typu 50/50 (Grabber AT2), typowe MT’eki (zastosowanie praktycznie tylko w terenie – Colway C-Trax MT) oraz szosowe propozycje czyli Uniroyal i Pirelli. Nigdy nie będzie tak, że opona przeznaczona do terenu osiągnie takie same wyniki na szosie jak jej typowo szosowa konkurencja (Rallye 4×4 Street) i na odwrót. Na zakup opon do auta typu SUV należy spojrzeć pod kątem indywidualnych potrzeb. Jeżeli samochód porusza się tylko w mieście / trasie to nie ma sensu zakładać opon 50/50 (AT) lub MT, tylko typowe szosówki z rozróżnieniem na komplet letni i zimowy. Inna sytuacja to przemieszczanie się po drogach nieutwardzonych - tutaj warto zainwestować w dobrą oponę 50/50 (Genera Grabber AT2), którą można stosować zarówno latem jak i zimą. W teście wygrała opona Uniroyal, aczkolwiek marka General Tire ma też ciekawą propozycję w segmencie opon szosowych 4×4 – General Grabber UHP. Może powtórzymy test :)?

Opory toczenia opon – GM będzie testował
Koncern General Motors (GM) zainwestuje pięć milionów dolarów w nowoczesne centrum badania opon w Virginii, a jednym z efektów będzie badanie oporów toczenia opon. GM chce się samemu przekonać, czy opony określane mianem „zielonych” faktycznie zapewniają dużo niższe opory toczenia w porównaniu z „czarną” konkurencją. Będzie to istotne przy wyborze ogumienia do pojazdów produkowanych w przyszłości, które będą musiały być jak najbardziej „eco” . Wkroczenie tak dużego gracza do oponiarskiej eco-gry z pewnością rzuci nowe światło na ideę ciągłego obniżania oporów toczenia. Być może okaże się że w ostatecznym rozrachunku ekologicznym opory toczenia to nie wszystko? Zobaczymy. Tak czy inaczej dobrze zrobi koncernom oponiarskim weryfikacja ich obietnic przez podmiot zewnętrzny.
Ekologiczne opony w teście Autobild
Czasopismo Autobild przetestowało pięć różnych opon w popularnym rozmiarze 205/55R16 91 V, mających jedną wspólną cechę – szczycą się mianem bycia „eco” (ogólnie chodzi o oszczędność paliwa). Najbardziej znanym producentem wykorzystującym motyw ekologii w oponach jest Michelin, który już od wielu lat systematycznie promuje opony z rodziny Energy Saver, pozwalające (według Michelina) na spore oszczędności. Niestety w tym teście Michelin Energy Saver oraz jego główny konkurent Goodyear EfficientGrip zajęły ostatnie lokaty a szczęśliwym zwycięzcą okazała się opona marki Pirelli, model Cinturato P7. Zaraz za nim uplasował się Bridgestone Turanza ER300 Ecopia oraz Nokian „V“. Jak dotychczas nie znaleziono złotego środka jeśli chodzi o połączenie opon z ekologią… Nawet jeśli skusimy się na obietnicę (pozornej) oszczędności paliwa i nabędziemy opony z najwyższej półki z dodatkiem „eco” to i tak nie wpłynie to zbytnio na środowisko naturalne. Raczej należałoby szukać innych rozwiązań….. ale do tego tematu jeszcze wrócimy!


